Sytuacja polskiego rynku nieruchomości na sprzedaż zadziwia wiele osób. Ceny lokali nieustannie rosną, podczas gdy popyt na nie zalicza gwałtowny spadek. Kwota, którą należy zapłacić za jeden metr kwadratowy, każdego roku powiększa się o całe 10%. Deweloperzy nie mają żadnego umiaru w podnoszeniu marży. Bardzo prawdopodobne jest to, że mają oni nadzieję zmusić klientów do zaakceptowania takiego stanu rzeczy. Jest tak, ponieważ do 2018 roku nowe mieszkania deweloperskie były bardzo popularnym rozwiązaniem. Sytuacja ta uległa zmianie w II kwartale 2018 roku, kiedy to odnotowano znacznie mniejszą sprzedaż niż w ubiegłych latach. Największe rekiny biznesu w zakresie nieruchomości na sprzedaż poinformowały o tym, że od czerwca do kwietnia udało im się znaleźć kupców jednie na 5 tys. mieszkań. Oznacza to spadek o niemal 5% względem wyników z tego okresu z zeszłego roku. Jednocześnie jest to najgorszy efekt handlu od ostatnich dwóch lat.

 

Dlaczego nie ma kupców na nowe lokale?

 

Sumując wyniki sprzedaży z 2018 roku i zestawiając je z poprzedni latami, nie trudno zauważyć, że w ostatnim kwartale kupionych mieszkań było mniej o niemal ćwierć tysiąca, niż w tym samym okresie 2017. Najpoważniejszy spadek zysku odnotowało przedsiębiorstwo Robyg i J.W. Construction.

 

Warto zastanowić się nad tym, z czego wynika opisany spadek sprzedaży. Otóż wszystko ma oczywiście swój początek w kwestiach finansowych. Ceny materiałów budowlanych nieustannie rosną, podobnie jak koszty pracy specjalistów, a firmy budowlane żądają wyższych wynagrodzeń. Całość przekłada się na to, że deweloperzy odnotowują większe wydatki i podnoszą ceny mieszkań, aby wyrównać zaistniałe straty. Niestety, takie praktyki skutecznie odstraszają potencjalnych klientów.

 

Trzeba mieć świadomość, że mniejsza liczba nabywców wcale nie oznacza natychmiastowego pogorszenia się wyników finansowych. W marży deweloperów do tego momentu nie widać żadnego znaczącego wzrostu kosztów. Dopiero za rok lub dwa lata będzie można zauważyć tragiczne efekty tych działań, kiedy to kupcom będą oferowane lokale, których cena była ustalona na długo przed zwiększeniem się kosztów za wynajęcie firmy budowlanej.

 

Perspektywa niższego zysku za nieruchomości na sprzedaż

 

Widmo mniejszych zysków i wolniejszej realizacji zleceń powoduje zwiększoną ostrożność w podejmowaniu działań inwestorów giełdowych. Deweloperzy dokładają wszelkich starań, aby maksymalnie ograniczyć negatywne skutki zaistniałej w budownictwie sytuacji. Niedobory siły roboczej, to potężny problem obecnego czasu i kolejnych lat. Konieczność zmierzenia się z jego konsekwencjami przeraża wiele osób, które zdecydowały się zainwestować w rozwój działalności w branży budowlanej. Specjaliści nakazują jednak pozostać przy optymistycznych myślach. Wszystko dlatego, że niedawno ceny materiałów się nieco ustabilizowały. Można więc mieć nadzieję, że koszty związane z wynajęciem firmy budowlanej również niedługo wkroczą na rozsądne tory. Mimo to, polski rynek nieruchomości na sprzedaż stał się dość skomplikowany.

 

Spowolnienie decyzji administracyjnych

 

Odpowiedzią na wyższe ceny firm budowlanych było powołania przez Spółkę Dom Costruction własnej działalności wykonawczej. Firma działa na takich zasadach od drugiego kwartału 2018, a jej powstanie miało na celu zapewnić lepsze warunki kontroli kosztów i jakości wykonywanej pracy.

 

Istotne jest także to, że niemal każdy deweloper jest zmuszony zmierzyć się ze znacznym spowolnieniem decyzji administracyjnych. Chodzi oczywiście o te, które ściśle dotyczą wszelkich pozwoleń na budowę. Biorąc pod uwagę aktualne niedobory podwykonawców, całość skutkuje znacznym wydłużeniem terminów realizacji. Nieruchomości na sprzedaż zatem powstają, ale znacznie później, niż było to początkowo przewidywane.

 

Mimo to, właściciele firm deweloperskich pozostają dobrej myśli. Sądzą oni, że ze względu na duże zapotrzebowanie na lokale w Polsce, branża ta ma doskonałe warunki do dalszego rozwoju. Nie można ukryć, że popyt na mieszkania zapewnia nieustanną absorpcję. Duże znaczenie mają także stosunkowo niskie stopy procentowe pożyczek oferowanych przez banki.

 

Deweloperzy nie przestają mieć nadziei

 

Rynek nieruchomości na sprzedaż w Polsce przeżywa aktualnie kryzys. Sytuacja nie była tak skomplikowana od co najmniej kilkunastu lat. Jednak większość deweloperów uznaje ten stan za przejściowy i wierzy, że niebawem obecny stan rzeczy ulegnie całkowitej zmianie. Nie można ukryć, że istnieje wiele przesłanek przemawiających za słusznością takiego twierdzenia.

 

Aktualnie wszystko zależy od polityki stosowanej przez firmy deweloperskie i budowlane. Jeśli nie zdecydują się one na stosowny kompromis, może skończyć się to porażką dla każdej ze stron. Pozostaje jednak myśleć pozytywnie i mieć nadzieję, że zastosowanie dobrej strategii weźmie górę nad chęcią natychmiastowego zwiększenia swoich zysków. Należy pamiętać, że w biznesie trzeba czasami „odpuścić”, aby w przyszłości móc zarobić znacznie więcej.